Tekst:
Katarzyna Rakowska, Ignacy Jóźwiak
Niezależnie od kraju pochodzenia, osoby migrujące są bardziej narażone na dyskryminację, wyzysk i niestabilne zatrudnienie niż pracownicy niebędący migrantami[1][2]. Oprócz problemów charakterystycznych dla sprekaryzowanych branż, dotykają je również kwestie związane z zapewnieniem legalności ich pobytu i pracy. Sytuację dodatkowo komplikują bariery językowe, nieznajomość (lub gorsza znajomość) instytucjonalnych aspektów rynku pracy w Polsce oraz czasowe ramy pobytu i pracy. W tym artykule przedstawiamy wyniki naszych badań na temat pracy migrantek i migrantów w Polsce. Opisujemy przykłady organizowania się społeczności migranckich w grupach nieformalnych oraz związkach zawodowych. Przyglądamy się działaniom pochodzących z Ukrainy pracownic domowych oraz pracujących w przemyśle lekkim, przetwórstwie żywności i logistyce osób z Ameryki Łacińskiej.
Import-eksport siły roboczej, czyli ABC migracji i stosunków pracy w Polsce
Migracja odgrywa wielowymiarową i kluczową rolę w funkcjonowaniu i rozwoju gospodarek kapitalistycznych, także gospodarki polskiej w XXI wieku. Migracja nie jest jedynie produktem ubocznym kapitalizmu, ale centralnym mechanizmem, za pomocą którego gospodarki kapitalistyczne wykorzystują siłę roboczą, zarządzają restrukturyzacją gospodarczą i utrzymują systemowe nierówności. Jest to złożona gra czynników ekonomicznych, społecznych i politycznych, które określa się mianem reżimów migracyjnych.
Przez co najmniej dwie dekady po „transformacji ustrojowej” w 1989 r., Polska określana była jako kraj emigracji, a nie imigracji. Proces ten i związane z nim postrzeganie Polski przyspieszyły wraz z przystąpieniem kraju do UE w 2004 r. i stopniowym znoszeniem barier wjazdowych dla polskich pracowników przez państwa członkowskie UE w latach 2004-2007. W tym samym czasie, już od początku lat 90-tych, Polska stanowiła również kraj docelowy migracji dla osób z Ukrainy i Białorusi znajdujących zatrudnienie w budownictwie, rolnictwie i pracy domowej. Punktem zwrotnym na tym polu był rok 2006, kiedy Polska wprowadziła uproszczoną procedurę zatrudniania cudzoziemców w rolnictwie i rozszerzyła ją na inne sektory rynku pracy w następnym roku. Jednak dopiero w 2015 r. imigracja przewyższyła emigrację. Obywatelki i obywatele Ukrainy i Białorusi pozostają najliczniejsi wśród pracowników cudzoziemskich w Polsce, jednak w ostatnich latach odnotowano wzrost liczby zezwoleń na pracę wydawanych obywatelom i obywatelkom krajów Azji i Bliskiego Wschodu, takich jak Filipiny, Indie, Uzbekistan i Turcja, a także krajów Ameryki Łacińskiej (patrz wykres).

Tymczasowy charakter migracji, duży margines szarej strefy i różne statusy prawne osób pracujących w Polsce utrudniają przybliżone określenie liczby migrantów i migrantek w Polsce. Na podstawie różnych oficjalnych danych można jednak szacować, że w 2024 r. w Polsce mieszkało i pracowało około 2 miliony cudzoziemców[3]. Za rosnące zapotrzebowanie Polski na nisko- i średnio wykwalifikowaną siłę roboczą w dużej mierze odpowiadają międzynarodowe inwestycje i specjalne strefy ekonomiczne, w których działają międzynarodowe przedsiębiorstwa (głównie magazyny i linie montażowe). Rola międzynarodowych inwestycji, specjalnych stref ekonomicznych i przywilejów podatkowych dla międzynarodowych firm wskazuje na pół-peryferyjną (lub pół-centralną) pozycję kraju w globalnej gospodarce. W tym modelu głównymi atutami gospodarczymi Polski są nisko płatna i elastyczna siła robocza oraz niskie podatki[4], a niestandardowe zatrudnienie i obniżanie kosztów pracodawców poprzez systematyczne łamanie praw pracowniczych stają się świadomie realizowaną strategią zwiększania atrakcyjności Polski jako kraju przyjaznego inwestorom oraz zwiększania konkurencyjności polskich i zlokalizowanych w Polsce przedsiębiorstw. Niskie kary za łamanie przepisów Kodeksu pracy są często postrzegane jako jeden z kosztów prowadzenia działalności gospodarczej[5]. Systematyczne łamanie prawa pracy i obniżanie kosztów pracy można wręcz uznać za swoiste know-how polskiej gospodarki oraz strategię modernizacyjną[6]. W tym kontekście, istotne jest również zjawisko segmentacji rynku pracy. W uproszczeniu, polega ono na różnych standardach pracy w różnych branżach. W Polsce za „podrzędne” segmenty rynku pracy, w których pracownicy i pracownice są najbardziej wystawieni na brak umów o pracę, umowy o pracę na czas określony, samozatrudnienie i pracę nieudokumentowaną uważa się: budownictwo, przemysł metalowy i motoryzacyjny[7], pracę domową i opiekuńczą oraz rolnictwo i sadownictwo.
Społeczności migranckie i związki zawodowe na przykładzie Inicjatywy Pracowniczej
Pracownicy i pracownice z Ameryki Łacińskiej
Głównym krajem pochodzenia migrantek i migrantów z Ameryki Łacińskiej jest Kolumbia (inne kraje to między innymi Meksyk, Kuba i Argentyna), a wśród samych migrantów przeważają mężczyźni, chociaż wśród osób aktywnych społecznie i związkowo są również kobiety. Pracują w produkcji (w tym w przetwórstwie żywności), logistyce i rolnictwie. Większość z nich pracuje za pośrednictwem wyspecjalizowanych agencji. Pracodawcy lub pośrednicy zapewniają również zakwaterowanie i są częściowo odpowiedzialni za wyrabianie pozwoleń na pracę, dokumentów pobytowych i inne formalności. Osoby z krajów Ameryki Łacińskiej zazwyczaj pracują w grupach, na jednym konkretnym odcinku produkcji lub dystrybucji oddzielnie od pracownic i pracowników z Polski. Sprawia to, że mają niewiele kontaktów z polskimi pracownikami tych samych przedsiębiorstw, oraz z innymi migrantami. Wyjątkiem jest kontakt z kierownikami niskiego szczebla, którzy często pochodzą z Ukrainy. Można domniemywać, że jest to celowa strategia pracodawców i pośredników na izolację pracowników i pracownic i zwiększenie możliwości ich kontrolowania.
Masowa emigracja z Kolumbii jest w Polsce zjawiskiem nowym, zaczęła się w 2022 r. a w latach 2023 i 2024 nabrała zdecydowanego tempa (zob. wykres). Na specyfikę organizacji przełożyło się połączenie problemów pracowniczych (językowa i „etniczna” izolacja w zakładach oraz prekarne warunki pracy) i migracyjnych (brak zorganizowanej diaspory w Polsce i brak sieci społecznych mogących przełożyć się na konkretne wsparcie).

Powołana w 2023 r. we Wrocławiu, działająca w ramach Inicjatywy Pracowniczej (IP), Komisja Pracowników i Pracownic z Ameryki Łacińskiej w Polsce łączy w sobie cechy związku zawodowego, społeczności migranckiej oraz organizacji diaspory. Inicjatorem jej powstania był migrant z Kolumbii wspierany przez Stowarzyszenie Nomada, które działa na rzecz praw osób migranckich i uchodźczych. W chwili powstawania artykułu, do komisji należy ponad 150 osób, głównie – choć nie tylko – z Wrocławia i mniejszych miejscowości na Dolnym Śląsku. Członkowie i członkinie Komisji odbywają regularne spotkania („fizycznie” z możliwością dołączenia online). Osoby uczestniczące we wrocławskich spotkaniach wspólnie gotują, zapraszają nowe osoby oraz sojuszników i sojuszniczki z organizacji pozarządowych i ruchów społecznych, wśród których są również migranci i migrantki z innych krajów. Spotkania, poza mapowaniem i rozwiązywaniem problemów bieżących, mają również na celu bazującą na położeniu klasowym integrację społeczności latynoamerykańskiej w Polsce wokół jej problemów bytowych. Członkowie i członkinie Komisji są również aktywni w sferze publicznej: uczestniczą w spotkaniach związkowych na szczeblu regionalnym i krajowym, przemawiają na konferencjach, udzielają wywiadów, publikują materiały w mediach społecznościowych oraz uczestniczą w spotkaniach eksperckich na szczeblach wojewódzkim i ministerialnym.
Pracownice domowe z Ukrainy
Pracownice domowe, często potocznie nazywane „opiekunkami”, z Ukrainy to głównie kobiety w średnim wieku, z których większość wyemigrowała do Polski po liberalizacji ram prawnych migracji w 2007 roku[8]. Pracują w rozproszeniu, głównie w domach prywatnych lub (rzadziej) w instytucjach opiekuńczych. Większość osób pracujących w domach prywatnych jest tam zakwaterowana, podczas gdy inne dojeżdżają do miejsca pracy. Niektóre z nich pracują za pośrednictwem agencji, które są ich oficjalnymi pracodawcami i delegują swoją pracę do gospodarstwa domowego. Większość z nich pracuje jednak bezpośrednio dla gospodarstw domowych („rodzin”). Ta różnorodność sposobów zatrudnienia przekłada się na zróżnicowanie statusów prawnych wykonywanej przez nich pracy: brak jakichkolwiek umów, umowy cywilnoprawne z osobami prywatnymi (gospodarstwami domowymi), umowy cywilnoprawne z agencjami, umowy o pracę z osobami prywatnymi oraz umowy o pracę z instytucjami opiekuńczymi.
Warszawskie „opiekunki” zaczęły organizować się w 2021 roku, przy wsparciu i wzajemnej inspiracji Marty Romankiv – mieszkającej i tworzącej w Polsce ukraińskiej artystki – i jej projektu audiowizualnego na temat pracy domowej, migracji i niewidzialności migrantek. To z kolei pociągnęło za sobą zainteresowanie i zaangażowanie innych społeczności ukraińskich w Polsce oraz osób sojuszniczych skupionych wokół Ukraińskiego Domu i Fundacji „Nasz Wybór”, a następnie innych artystek, aktywistów oraz Inicjatywy Pracowniczej. W efekcie spotkań, wzajemnych inspiracji i wsparcia, w ramach IP powołana została Komisja Pracownic i Pracowników Domowych. Komisja liczy ponad 40 członkiń w Warszawie, posiada również kontakty w innych miastach w Polsce. Członkinie organizują regularne spotkania, wypowiadają się w mediach, uczestniczą w konferencjach związkowych i migracyjnych. Komunikują się również bezpośrednio z pracodawcami, pośrednikami i urzędnikami, korzystając z różnych platform, aby ich problemy i roszczenia były bardziej widoczne. Uczestniczki spotkań Komisji wspólnie gotują i dzielą się przekąskami, obchodzą urodziny oraz święta Bożego Narodzenia i Wielkiejnocy. Kobiety doradzają sobie nawzajem w kwestiach umownych, ale także ostrzegają się przed nieuczciwymi pracodawcami i pośrednikami, pomagają w przygotowaniu dokumentów pobytowych i wymieniają się niezbędnymi kontaktami.
Konkluzje i przyczynek do dalszych dyskusji
Działania dwóch opisanych komisji pokazują jak ważne może być społeczne zaangażowanie związków zawodowych (tzw. social movement unionism) oraz ich wspólnotowy charakter (tzw. community unionism). W takim modelu, pracownicy i pracownice organizują się nie tylko wobec pracodawców, ale także rzucają wyzwanie strukturalnym ramom ich pracy i życia w Polsce. Na ramy te składają się: niskie standardy pracy (umowy cywilno-prawne zamiast umów o pracę, praca bez umów, wydłużony czas pracy, pośrednictwo i outsourcing); segmentacja rynku pracy przekładająca się na skrajnie odmienne warunki pracy w różnych branżach; tymczasowość i niepewność statusów pobytowych (brak spójnej polityki migracyjnej). Związki zawodowe mają tu do odegrania ważną rolę, zapewniając wsparcie infrastrukturalne i organizacyjne, umożliwiając tym samym migrantom i migrantkom warunki do walki o emancypację. Wspólnota jawi się zatem jako podstawowa forma oporu, warunek skutecznej organizacji i zalążek dalszych działań. Przekształca ona wyalienowaną i utowarowioną siłę roboczą w kolektywny podmiot emancypacji oraz podkopuje samą logikę indywidualizacji i segmentacji, właściwą dla reżimów migracyjnych.
Fot. Julia Różańska
Katarzyna Rakowska
Socjolożka, pracownica Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego, członkini Komisji Zakładowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza przy Uniwersytecie Warszawskim oraz Grupy Szkoleniowej OZZIP.
Ignacy Jóźwiak
Socjolog i antropolog społeczny, pracownik Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego, członek Komisji Krajowej i Koordynator ds. Migracji Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza.
1 Artykuł stanowi skróconą i zmodyfikowaną wersję rozdziału przygotowywanego do pracy zbiorowej „Migrant workers and trade unions” pod redakcją Deviego Sachetto i Petera Birke, której wydanie planowane jest na 2026 rok w wyd. Edward Elgar.
2 Przedstawiona tutaj wiedza pochodzi z naszej aktywności w Ogólnopolskim Związku Zawodowym Inicjatywa Pracownicza oraz z naszej pracy naukowej w obszarach migracji i stosunków pracy (zob. informacje o osobach autorskich).
3 Europejskie Służby zatrudnienia (EURES) mówią o 2 milionach mieszkanek i mieszkańców i 1,2 milionie osób pracujących, liczby te nie uwzględniają jednak szarej strefy i różnych odcieni szarości, zob.: https://eures.europa.eu/living-and-working/labour-market-information-europe/labour-market-information-poland_en?utm_source=chatgpt.com
4 Muszyński, K. Polityka regulacji zatrudnienia w Polsce. Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, Warszawa 2019.
5 J.w.
6 Muszyński, K. Normalisation of ‟junk contracts”. Public policies towards civil law employment in Poland, Problemy Polityki Społecznej: Studia i Dyskusje, 46(3), 2019.; Piasna, A., Maciejewska, M., & Mrozowicki, A., The silent and crawling crisis: International competition, labour market reforms and precarious jobs in Poland. In M. Myant, S. Theodoropoulou, & A. Piasna (Eds.), Unemployment, internal devaluation and labour market deregulation in Europe (pp. 229–254). European Trade Union Institute, 2016.
7 Maciejewska, Małgorzata i Adam Mrozowicki, PRECARIR: The rise of the dual labour market: fighting precarious employment in the new member states through industrial relations. Poland: Country report. Wrocław: Uniwersytet Wrocławski, 2016
8 Od 2007 r. obywatele Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Ukrainy i Rosji (do 2022 r.) mogą pracować na podstawie uproszczonej procedury: “oświadczenie o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi”, które nie wymaga zezwolenia na pracę.








