
Współczesny ruch robotniczy
Teksty zebrane w czwartym numerze „Gromad” pokazują sytuację, w której znajduje się obecnie polski ruch pracowniczy. Badacz socjologii pracy Karol Muszyński rzuca światło na kondycję dialogu społecznego w kraju i trudności, na jakie napotykają organizacje oparte na zbiorowym zaangażowaniu w nowoczesnych, zindywidualizowanych społeczeństwach. Według Muszyńskiego ruch związkowy znalazł się obecnie w stanie równowagi. Minął już okres gwałtownego spadku uzwiązkowienia, ale organizacje pracownicze nie wzrastają też na sile. Pozostaje odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób związki mogą posunąć się naprzód. Z Jakubem Grzegorczykiem, autorem publikacji „Spór zbiorowy i strajk” rozmawiamy o tym, co powinno się zmienić w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, oraz co ogranicza wpływ polityczny ruchu związkowego w Polsce. Łukasz Ostrowski pisze o wzrastającym wyzysku w handlu wielkopowierzchniowym i przybliża działania Konfederacji Pracy w Kauflandzie i Biedronce. Krzysztof Król i Magda Malinowska mówią o problemie separacji między lewicowymi intelektualistami i ruchem pracowniczym. W końcu, w rozmowie ze Zbigniewem Marcinem Kowalewskim sięgamy do okresu 80-81 roku, czyli ostatniego momentu, w którym polski ruch pracowniczy posiadał daleko idące ambicje polityczne, aby przywrócić pamięć o zerwanej tradycji rewolucyjnej w Polsce.
REDAKCJA
-
(…) polski ruch związkowy w większości rozumie politykę w kategoriach relacji z partiami politycznymi. Nie posiada samodzielnej wizji dotyczącej tego, jakiego systemu zbiorowych stosunków pracy potrzebuje.
-
Z wypowiedzi przywódców PZPR-u i z prasy partyjnej widać było, że sprawa samorządności pracowniczej stała się kluczowym punktem konfrontacji w stosunkach między Solidarnością, a władzą.
-
Gdy intelektualiści zajmują się swoimi moralnymi dylematami, a pracownicy fizyczni harują jak woły na linii montażowej, biznes może spać spokojnie. Gdyby intelektualiści potrafili nawiązać kontakt z załogami w zakładach pracy, biznes napotkałby problem, ponieważ podział pracy – który dzieli społeczeństwo i ogranicza siłę pracowników – zostałby zakwestionowany.
-
W Polsce uznaje się, że stosunki pracy regulują z jednej strony indywidualne negocjacje między pracownikiem a pracodawcą, a z drugiej strony państwo, które wyznacza minimalne standardy. W oczywisty sposób ogranicza to możliwości działania związków zawodowych.

