W kwietniu tego roku Palantir na platformie X opublikował swój 22-punktowy manifest polityczny, plan nie tylko dla Ameryki, ale i całego świata. Program chwali Stany Zjednoczone za bycie stróżem globalnego pokoju i propagowanie progresywnych wartości takich jak ochronę praw osób LGBT. Z drugiej strony autorzy manifestu stwierdzają, że niektóre kultury są gorsze i bardziej dysfunkcyjne od innych, a demokratyczne państwa powinny zwrócić się ku hard power. Obecne w manifeście wezwanie do globalnej walki o społeczną dominację nie zaskakuje w świetle ideologii wyznawanych przez założyciela Palantir Petera Thiela, który w 2009 roku napisał, że nie wierzy w kompatybilność demokracji i wolności oraz ubolewa, że kobiety posiadają prawo do głosowania[1].
Dlaczego nie Palantir?
Pod koniec września tego roku Prezydent Karol Nawrocki złożył wizytę założycielowi Palantir, Alexowi Karpowi. Podczas spotkania omawiana była kwestia potencjalnej budowy w Polsce bazy cyfrowej dla wschodniej flanki NATO, dla której technologię miałaby dostarczać wspomniana spółka.
Nieco wcześniej, 27 października 2025 ówczesny wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał z Alexem Karpem – współzałożycielem i dyrektorem generalnym Palantir Technologies – list intencyjny o współpracy polskiego sektora militarnego z amerykańskim przedsiębiorstwem . Swoją decyzję szef resortu obrony uzasadniał stwierdzeniem, że „spółka jest absolutnym liderem w zakresie zarządzania danymi i ich wykorzystania w zabezpieczeniu logistycznym pola walki, projektowaniu przyszłości z użyciem sztucznej inteligencji”. Decyzja niemal natychmiast stała się przedmiotem kontrowersji.
Współpraca z Palantir budzi poważne zastrzeżenia, ponieważ spółka jest czymś więcej niż tylko dostarczycielem technologii. Przedsiębiorstwo jest aktywnie zaangażowane we wspieranie działań służb i wojska, w tym ICE w Stanach Zjednoczonych , a także w partnerstwo w ludobójstwie dokonywanym przez IDF w Palestynie. Palantirowi zarzuca się również masową inwigilację i dążenie do budowy państwa autorytarnego. Dlatego w odpowiedzi na decyzję ministra Inicjatywa Wschód uruchomiła obywatelską kampanię „Nasze dane nie są na sprzedaż” (naszedane.pl) na rzecz suwerenności cyfrowej Polski. Aktywiści zachęcają w niej do składania petycji dotyczącej analizy ryzyka tej umowy i wysuwają cztery żądania: jawność, audyt, przetarg, debata.
Czym jest suwerenność cyfrowa i dlaczego jest ważna?
Termin suwerenność cyfrowa pomimo intensywnego rozwoju literatury oraz debaty publicznej w tym obszarze nie ma jednej konkretnej definicji. Definicja przyjęta przez Unię Europejską głosi: „Suwerenność technologiczna to zdolność Europy do niezależnego działania w świecie cyfrowym poprzez rozwój i kontrolowanie kluczowych technologii, danych i infrastruktury, przy jednoczesnym zmniejszeniu zależności od dostawców spoza UE.” Jest ona szczególnie istotna w momencie, gdy relacje Europy z USA stają się coraz bardziej napięte, ponieważ Europa jest strukturalnie zależna od dostawców technologii spoza UE, w tym z USA, w przypadku ponad 80% swoich produktów cyfrowych, usług, infrastruktury i własności intelektualnej.[2]

Wykres 1: Poziom zależności poszczególnych państw europejskich od amerykańskich spółek technologicznych (kolor jaśniejszy – mniejszy, kolor ciemniejszy – większy poziom zależności). Źródło: Peder Schaefer, Can Europe go without American tech?, 2025
Dążenie do suwerenności cyfrowej oznacza wzmocnienie bezpieczeństwa narodowego, ograniczonego przez fakt, że Polska jest uzależniona od dostaw technologii od zagranicznych spółek. Ponieważ dane publiczne mają strategiczne znaczenie, swobodny dostęp do nich nie może być udostępniany zagranicznym jurysdykcjom. Z tego względu Komisja Europejska przyjęła szereg regulacji mających ułatwić krajom wspólnoty rozwijanie europejskich technologii. W czerwcu 2026 ogłoszono kompleksowy Pakiet Suwerenności Technologicznej[3]. Jego poszczególne akty mają na celu osiągnięcie większej suwerenności cyfrowej (w tym w energetyce), a co za tym idzie – ograniczenie współpracy z podmiotami zewnętrznymi takimi jak Palantir.
W 2026 roku francuski rząd przedstawił Narodową Strategię Cyberbezpieczeństwa na lata 2026-2030. Opiera się ona na dwóch filarach: komitecie międzyresortowym podejmującym decyzje w kwestii poważnych ataków cybernetycznych oraz systemie ułatwiającym współpracę państwa z prywatnymi firmami.[4] Zgodnie z planem podjęto działania mające na celu uniezależnienie się od amerykańskiego systemu Microsoft Windows i przejście na otwarte oprogramowanie Linux. Stworzony został także plan przeniesienia danych medycznych na europejskie platformy spełniające standardy bezpieczeństwa do końca 2026 roku oraz przejścia francuskiego kontrwywiadu ( Direction Générale de la Sécurité Intérieure, DGSI) z systemu Palantir na francuski system ChapsVision.
Za przykładem Francji podążyło kolejne europejskie państwo – niemiecki minister federalny cyfryzacji zapowiedział ograniczenie wykorzystania oprogramowania Microsoftu w administracji federalnej, powołując się na sukcesy landu Szlezwik-Holsztyn, który już wcześniej postawił na suwerenność cyfrową.[5]
Klienci Palantir czy zakładnicy?
Spółka Palantir Technologies została założona w 2003 roku przez (m.in.) Petera Thiela i Alexa Karpa. Firma zajmuje się analizą Big Data i specjalizuje się w integracji, analizie i przetwarzaniu dużych zbiorów informacji. Określana jako „najstraszniejsze i najważniejsze przedsiębiorstwo typu software w Ameryce i na świecie’’[6], powstała w reakcji na zamachy z 11 września 2001 roku. Wkrótce potem otrzymała 2 miliony dolarów finansowania z powiązanego z CIA funduszu IN-Q-Tel. Poparcie ze strony amerykańskiego wywiadu dało firmie ogromną wiarygodność na rynku. https://www.bloomberg.com/billionaires/profiles/alexander-c-karp/
Palantir oferuje stosowane zarówno w sektorze publicznym jak i komercyjnym narzędzia do walki ze zmasowaną przestępczością; ułatwiającei wdrażanie i łączenia oprogramowania łączącego różne rodzaje danych oraz służącą do integracji sztucznej inteligencji w codziennych procesach.
Obecnie spółka współpracuje z organami takimi jak: CIA, FBI, DHS, brytyjski NHS, NATO czy duński wywiad. Dostarcza technologii dla rządów, wojsk i organów ścigania, co ma pozwolić na podniesienie poziomu bezpieczeństwa. Jednak ze względu na brak społecznej kontroli, technologie te mogą o służyć – i służą – do masowej inwigilacji, budowy państwa policyjnego, tworząc grunt dla technofaszyzmu. Palantir realizuje więc swój cel ideowy, a europejskie rządy wciąż chętnie korzystają z jego rozwiązań, mimo że stoi to w sprzeczności z unijną strategią niezależności od amerykańskich spółek.

Wykres 2: kwoty kontraktów Palantir z amerykańskim sektorem publicznym na przestrzeni lat [w USD]. Źródło: Statista, The U.S Government is a Palantir Regular, 2025
Palantir budujące swoją pozycję w sektorze publicznym także poprzez aktywny lobbing. Najlepiej obrazuje to przypadek Wielkiej Brytanii, gdzie firma w ciągu dwóch dekad przeszła od pojedynczego kontraktu z NHS do bycia kluczowym dostawcą dla brytyjskiego państwa.
W 2020 ówczesny premier Boris Johnson zwołał szczyt cyfrowy, na który zaproszono 20 liderów technologicznych. To wtedy firma Palantir zaoferowała platformę Foundry za symboliczną kwotę 1 funta. Jednak gdy system został zakotwiczony w brytyjskim systemie operacyjnym kwota za jego odnowę wzrosła do 330mln funtów. Jest to jaskrawy przykład tzw. vendor lockingu, czyli sytuacji, w której klient zostaje tak głęboko zintegrowany z systemem dostawcy, że koszt jego zmiany staje się zaporowy, pozwalając dostarczycielowi technologii podnosić ceny swoich usług.
Matthew Swindells, były wiceprezes NHS, dwa miesiące po opuszczeniu stanowiska rozpoczął współpracę z Palantir. Miał on namawiać kolegów z ministerstwa do dodawania większej ilości danych pacjentów do platformy oferowanej przez amerykańską firmę, jednocześnie będąc opłacanym przez tę spółkę.
Poza NHS firma ma również kontrakty z Gabinetem Premiera, MoD, policją, samorządami na łączną kwotę 600 mln funtów. W 2025 roku Ministerstwo Obrony ogłosiło bez przetargu przyznanie Palantir 240 mln funtów za licencjowanie i wsparcie zdolności analityki danych wpływających na taktyczne i operacyjne decyzje integrując je z systemami NATO. Jego uzasadnienie brzmiało: „wyłącznie Palantir ma wystarczającą znajomość projektu oraz ekspertyzę techniczną, by w pełni ją wspierać”[7]. To już drugi kontrakt MoD z Palantir zawiązany bez żadnego przetargu, pierwszy z 2022 roku na 75mln funtów również uzyskał identyczne uzasadnienie. Brytyjska komisja parlamentarna ds. Nauki, Innowacji i Technologii wezwała rząd do zerwania kontraktu NHS z Palantir, podkreślając niepokojący wzrost zależności sektora publicznego od jednego dostawcy. [8]
Thiel, Trump, totalitaryzm
Współpraca Palantir z podlegającym ICE (Immigration and Customs Enforcement) transgranicznym organem śledczym HSI (Homeland Security Investigations) sięga 2014 roku, jednak obecny kontrakt przedsiębiorstwa z agencją znaną z brutalnego traktowania imigrantów został podpisany w kwietniu 2025 roku i opiewał na 30 mln dolarów. Umowę zawarto bez przetargu, co zostało uzasadnione wymogami prezydenckich rozporządzeń wykonawczych. Argumentowano, że „żaden inny dostawca nie mógł spełnić wymagania zbudowania i dostarczenia prototypu infrastruktury w mniej niż sześć miesięcy”[9]. We wrześniu 2025 roku ICE przyznało firmie Palantir kolejne 30 mln dolarów na dalsze utrzymanie systemu.
Administracja Stanów Zjednoczonych zleciła firmie również budowę sieci śledzącej obecność urzędników w biurach wielu agencji w ramach kontraktu na 3,9 mln dolarów. Zadania cyfrowego giganta obejmują inwigilację pracowników, w tym rejestrowanie częstotliwości wychodzenia na przerwy, czas realnie przeznaczany na pracę, aktywność internetową czy analizę odwiedzanych stron. Government Accountability Office ostrzegał, że cyfrowy nadzór tego typu zwiększa stres, lęk i depresję u pracowników.
Współpraca z IDF
Polityczne zaangażowanie Palantir sięga decyzji największej wagi. W styczniu 2024 roku, na niedługo po spotkaniu Thiela i Karpa z izraelskimi urzędnikami, Palantir zawarł strategiczne partnerstwo z izraelskim Ministerstwem Obrony. Stał się tym samym partnerem w trwającym w Palestynie ludobójstwie. Według doniesień, algorytmy firmy pomagają siłom IDF generować listy celów militarnych. – Modele odwzorowują ruchy ludności cywilnej podczas operacji wojskowych z maksymalną precyzją. Oficjalnie Palantir zaprzecza odpowiedzialności za tworzenie systemów automatycznego namierzania i podejmowania decyzji. Faktem jest jednak, że dzięki niemu żołnierze IDF posiadają technologie umożliwiające uzyskanie kluczowych informacji identyfikujących daną osobę po zeskanowaniu jej twarzy.
Nie tylko protestujący aktywiści oskarżają Palantir o współudział w zbrodniach wojennych. Sprawozdawczyni ONZ ds. praw człowieka na okupowanych terytoriach palestyńskich w raporcie opublikowanym w 2025 roku wskazała przedsiębiorstwo jako prawdopodobnie współodpowiedzialne za okupację oraz trwające w Palestynie ludobójstwo.[10]Sam Karp wielokrotnie wyrażał poparcie dla Izraela oraz deklarował dumę z uczestnictwa w działaniach wojennych.
Nasze dane w naszych rękach
Dane mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa, dlatego powinny być przechowywane wyłącznie w krajowych centrach danych. W przypadku nałożenia dodatkowych opłat na giganty technologiczne możliwym scenariuszem jest masowe anulowanie subskrypcji w celu wywierania nacisku politycznego. Wynikiem czego całe społeczeństwo wraz z instytucjami państwowymi i bankami z dnia na dzień mogą utracić dostęp do swoich danych.
Palantir nie jest zwykłym dostawcą oprogramowania. Jest silnie zideologizowaną organizacją, której model biznesowy od początku opierał się na współpracy z aparatem bezpieczeństwa i wywiadu Stanów Zjednoczonych. Powierzenie jej dostępu do danych wrażliwych uderza w bezpieczeństwo i niezależność kraju. MON zaprzecza, aby Siły Zbrojne RP korzystały z usług Palantir. Tymczasem doniesienia medialne oraz sam dyrektor firmy mówią, że polscy żołnierze od dwóch lat korzystają z technologii dostarczanych przez tę właśnie spółkę. Jedyną pewną drogą do bezpieczeństwa i niezależności państwowej jest budowanie państwowych lub europejskich przedsiębiorstw technologicznych. Tylko we własnych centrach danych informacje o nas będą chronione. Nasze dane nie są na sprzedaż!
Latifa Majewska
Latifa Majewska, studentka stosunków międzynarodowych i członkini Polskiej Sieci Ekonomii, gdzie zajmuje się ekonomią społeczną. Publikuje teksty publicystyczne dotyczące aktualnych zagadnień politycznych i ekonomicznych. Interesuje się ekonomią, polityką oraz finansami publicznymi.
[1] Peter Thiel, „The Education of a Libertarian”, 13.04. 2009
[2] European Commission Technological Sovereignty Package communication, 2026 [https://digital-strategy.ec.europa.eu/en/library/communication-european-tech-sovereignty-accompanied-eu-open-source-strategy]
[3] European Commission, European Comission Adopts Package to Strenghten EU Technoloical Sovereignty, 2026
[4] „La DGSI retient ChapsVision pour succéder à Palantir”, Le Monde Informatique, czerwiec 2026.
[5] ZDFheute, „Microsoft aus der Verwaltung? Digitalminister will weniger US-Abhängigkeit”, 2026
[6] John Mac Ghilionn, the world’s scariest AI company, 2025
[7] Ministry of Defence, “MOD Palantir Enterprise Agreement” — Transparency Notice 2025/S 000-083858, Find a Tender Service, 17 grudnia 2025.
[8] Foxglove, “Press release: UK Govt must listen to MPs’ call for end to Palantir contract”, 3.06.2026,
[9] Axios, “Palantir’s partnership with ICE deepens “, 2025
[10] Francesca Albanese, From Economy of Occupation to Economy of Genocide: Report of the Special Rapporteur on the Situation of Human Rights in the Palestinian Territory Occupied Since 1967, UN Doc. A/HRC/59/23 (Geneva: United Nations Human Rights Council, 1 July 2025).
